Szczątki ponad 30 ofiar rzezi wołyńskiej odkryto w pierwszym tygodniu prac ekshumacyjnych prowadzonych na terenie hromady Riwne niedaleko Kowla w obwodzie wołyńskim na Ukrainie. Badacze polscy i ukraińscy badają pierwszy dół śmierci, odkryty w kwietniu br. na terenie dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca w Woli Ostrowieckiej.
Jak podają media ofiary leżą w gliniastej ziemi i kolejne warstwy trzeba bardzo delikatnie zdejmować i dokumentować, żeby nie zatrzeć śladów zbrodni, dlatego prace idą powoli – relacjonuje z miejsca prac ksiądz Tomasz Trzaska z Instytutu Pamięci Narodowej. Ofiary wrzucano do masowego grobu bez trumien, w całkowitym nieładzie.
„Jest to po prostu stos ciał. Niestety, tak trzeba powiedzieć. Stos ciał został wrzucony tam i my to teraz odkrywamy. Czaszki noszą ślady urazów mechanicznych – mówi ksiądz Tomasz Trzaska. Obrażenia, jak uważają archeolodzy, widoczne na czaszkach są skutkiem ciosów zadanych tępymi i ostrymi narzędziami, takimi jak młot, kij czy siekiera.
Na ukraińsko-polski zespół czeka następny masowy grób. Inna część ekipy prowadzi poszukiwania na tzw. „trupim polu”, gdzie specjaliści próbują zlokalizować kolejną mogiłę ze szczątkami Polaków zamordowanych podczas rzezi wołyńskiej przez ukraińskich nacjonalistów.
Więcej w materiale TV Republika: https://www.youtube.com/watch?v=NVDmZsLu5eo&t=4s
Sergij Porowczuk; 22 lipca 2026 r.



































Leave a Reply