7 września 1939 roku na przedpolach Lwowa rozpoczęto prace fortyfikacyjne pod kierunkiem pułkownika Bolesława Fijałkowskiego, a dowództwo obrony objęli po kolei gen. Rudolf Prich, gen. Władysław Langner oraz gen. Franciszek Sikorski. Pięć dni później niemiecki Wehrmacht (1 Dywizja Górska) dotarł pod Lwów i podjął próbę zdobycia go z marszu, jednak niemieckie natarcia zostały odparte. W dniach 13-15 września trwały zacięte starcia o strategiczne punkty, m.in. Kortumową Górę, Dworzec Główny oraz wzgórza w rejonie Zboisk i Hołoska, gdzie polscy żołnierze prowadzili udane kontrataki.
17 września po wkroczeniu wojsk ZSRS na teren Polski, pod Lwów podeszły również oddziały sowieckiej 6. Armii. Polscy obrońcy odparli pierwsze próby natarcia Sowietów. 20 września zgodnie z ustaleniami paktu Ribbentrop–Mołotow rozgraniczającego strefy wpływów, wojska niemieckie zaczęły wycofywać się spod Lwowa, przekazując pozycje oblężenia oddziałom Armii Czerwonej. Na polu bitwy z Niemcami i sowieckimi oddziałami pozostały setki polskich bohaterów. Pochowano ich w różnych miejscach, m.in. na terenie byłego Hołoska – dzisiaj to część Lwowa.
Szczątki ponad 70 żołnierzy Wojska Polskiego poległych we wrześniu 1939 roku ekshumowano we Lwowie we wrześniu 2026 r. Przed polsko-ukraińską ekipą archeologów antropologów i specjalistów medycyny sądowej jeszcze trzy tygodnie prac. Według wstępnych ustaleń po niemal 90 latach uda się ekshumować i podjąć próbę identyfikacji nawet ponad 120 osób.
Ekshumacje we Lwowie Hołosku ruszyły 25 sierpnia. A zgodę na nie wydano po niemal siedmiu latach od przeprowadzonych w 2019 roku pracach poszukiwawczych, dzięki którym zlokalizowano rozkopywanie teraz rzędy grobów. Już wiadomo, że żołnierze, którzy zginęli właśnie tutaj, zostali pochowani w trzech rzędach grobów.
Michał Siemiński, Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN: „Pochówki ziemne bez trumien, nie ma śladu nawet po szczątkach desek. W tym czasie były zwożone w przygotowane pojedyncze mogiły i po prostu wkładano ich do grobów, o których przez lata pamiętali tylko miejscowi Polacy, bo sowieci to miejsce zaorali i przeznaczyli pod ogródki działkowe. Teraz w końcu widać, że tak naprawdę to wojskowy cmentarz”.
To, że tu jest głównie miejsce pochówku polskich żołnierzy, potwierdzają wydobyte z ziemi artefakty. Wszystko jest dokładnie opisywane i dokumentowane. Antropolodzy określają płeć i wiek, a specjaliści medycyny sądowej przyczynę śmierci. W ramach prac pobierane będą też próbki DNA po to, aby spróbować zidentyfikować ciągle bezimienne szczątki przy pomocy systemu CODiS na co dzień wykorzystywanego przez FBI. Po zakończeniu prac ekshumacyjnych i badawczych szczątki polskich żołnierzy będą z honorem ponownie pochowane na cmentarzu polskim w Mościskach niedaleko polskiej granicy.
Słowo Polskie za: TVP Rzeszów, fot. TVP Rzeszów; 16 września 2026 r.





































Leave a Reply