Narodziny Armii Andersa. Część II. Ku wolnosci na Bliski Wschód

Żołnierz polski w Rosji otrzymywał dwa razy dziennie porcję zupy, rzadkiej kaszy, oraz 600-700 gramów ciemnego chleba. Możliwości odżywiania się we własnym zakresie prawie nie było. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy istnienia armii, głód był stałym towarzyszem żołnierza polskiego.

Przez okres pierwszych 2-3 miesięcy żołnierze w dalszym ciągu nosili ubrania, w których przybyli z więzień. Koce stanowiły rzadkość, a buty skórzane były wręcz unikatem. Z czasem doraźne dostawy pozwoliły na usunięcic najbardziej dotkliwych braków, alo dopiero rozdział sort angielskich w grudniu i styczniu 1942 rozwiązał problem ubraniowy.

Namiot rozmiarem 4×4 m mieścił 16 ludzi, czyli 1 m kw. powierzchni na człowieka. Gdy później w środku zimy nastąpiła translokacja wojska na południe, do Azji Centralnej, gdzie nie było mrozów, ale zato o tej porze bez przerwy padały deszcze, okazało się, że dla wielu oddziałów nie dostarczono namiotów. Trzeba było przez kilka tygodni biwakować na deszczu pod gołym niebiem.

Wynikiem podobnego stanu rzeczy był katastrofalny stan zdrowotny wojska. Odnowiły się „lagierne” nabytki szkorbut, blednica i kurza ślepota, wybuchł tyfus plamisty. Zaledwie opanowano tę straszna epidemię, pojawiły się nowe plagi dyzynteria, dur brzuszny i malaria. Wojsko zostało zdziesiątkowane. Tysiące krzyżów wyrosło na szlaku od Taszkentu do Krasnowodzka.

Oczywiście o planowym szkoleniu wojska mowy być nie mogło, tym bardziej, że nie wystarczało także broni. Wojsko polskie w Rosji otrzymało broń jedynie na stan jednej dywizji i to z wielkimi brakami. Sprzętu nowoczesnego, artylerii w ogóle nie było.

Mimo to żołnierz nie załamał się ani na chwilę. Wszystkie dolegliwości znosił ofiarnie, wykazując wielką odporność charakteru. Nie skarżył się i nie sarkał. Wiedział bowiem doskonale, że nie jest w mocy jego przełożonych ulżyć jego losowi, że warunki jego bytu nie zależą od władz polskich.

Wobec takich okoliczności dowódca armii gen. Anders, zwrócił się do władz sowieckich z żądaniem, aby bądź dały wojsku polskiemu możliwości osiągnięc gotowości bojowej, bądź też wyraziły zgodę na jego przejście na tereny podlegające Wielkiej Brytanii.

Historyczna już dziś rozmowa, jaką gen. Anders odbył ze Stalinem w marcu 1942 r., dała w wyniku ewakuację części armii oraz kilkunastu tysięcy osób ludności cywilnej. Ponieważ i później warunki bytu i szkolenia wojska nie uległy poprawie, a w dodatku wstrzymany został dopływ nowych sił z terenu, jasne się stało, że wojsko polskie w ZSRR nie będzie mogło wypełnić swego zadania, jakim było i jest walka z Niemcami.

Dlatego też starania dowódcy armii, poszły w kierunku ewakuacii reszty wojska z na Środkowy Wschód, celem stworzenia tam silnej, polskiej jednostki wojskowej, zdolnej do odegrania poważniejszej roli, w walkach o oswobodzenie Europy.

Koncepcja ta spotkała się ze zrozumieniem rządu polskiego i znalazła poparcie u władz brytyjskich. Władze sowieckie, nie mogąc jei przeciwstawić realnej propozycji rozwiązania niemożliwego stanu rzeczy, również wyraziły zgodę.

W pierwszych dniach sierpnia 1942 r., pozostałe dywizje polskie rozpoczęły ewakuację z terenów ZSRR. Z nimi, na mocy układu zawartego przez gen. Andersa z władzami sowieckimi opuściło granice ZSRR dalsze 30 tysięcy osób ludności cywilnej, głównie rodzin wojskowych…

Fot. Żołnierze Armii Polskiej w ZSRS, 1941 lub 1942 r. Fot. Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej, z zasobu AIPN

Słowo Polskie za: Słowo Polskie Słowo Polskie R.3, nr 14 (Wielkanoc 1944), 31 kwietnia 2026 r.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przejdź do treści