Szef ukraińskiego IPN: „Uznajemy tragedię wołyńską ale zostawmy komentowanie historii historykom”

Znaczny postęp w pracach ekshumacyjnych i poszukiwawczych to bezpośredni dowód na to, że strona ukraińska uznaje istnienie tragedii wołyńskiej – powiedział szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Afiorow. Dodał, że mimo sporów prace te muszą być kontynuowane. Kiedy objąłem stanowisko szefa UINP, od razu podkreśliłem, że cała moja działalność będzie ukierunkowana na stworzenie jak największych możliwości prowadzenia prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych. Dla mnie ekshumacja nie jest jedynie elementem dialogu. To kwestia honoru – zapewniał w rozmowie z PAP.

Szef UINP zaznaczył także, że „niezależnie od istniejących sporów, prace te muszą być kontynuowane”. Jego zdaniem, wchodzenie w impas w sprawie ekshumacji i poszukiwań nie służy ani dialogowi, ani chrześcijańskiej etyce.Jego zdaniem dialog między historykami, oraz znaczny postęp w pracach ekshumacyjnych i poszukiwawczych to „bezpośredni dowód na to, że strona ukraińska uznaje istnienie tragedii wołyńskiej”. – Trzeba jednak zaznaczyć, że my postrzegamy ją w szerszych ramach chronologicznych – od 1939 do 1947 roku, kiedy mówimy o okresie II wojny światowej, naciskach reżimów komunistycznych oraz powstaniu tych negatywnych, tragicznych zjawisk – dodał rozmówca PAP.

Odnosząc się do Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa, które w Polsce obchodzi się 11 lipca, podkreślił, że „polski i ukraiński kalendarz pamięci historycznej się różnią”. Podkreślił jednak, że dzień później – 12 lipca – organizowane są nabożeństwa żałobne poświęcone pamięci ofiar tragedii wojennej. Zarówno Polaków, jak i Ukraińców.Zapytany o ocenę sporu między Polską a Ukrainą wokół Stepana Bandery i Narodowego Panteonu Ukrainy odpowiedział, że „”historię powinni komentować przede wszystkim historycy”. – Dla mnie nie do przyjęcia jest to, że wydarzenia historyczne są dziś komentowane lekkomyślnie – zaznaczył szef UINP, podkreślając, że mówi o obu stronach.

– Oczywiście, czcimy także ofiary zbrodni katyńskiej, ofiary akcji „Wisła” oraz ofiary tragedii wołyńskiej z 1943 roku i wszystkich jej kolejnych epizodów, kiedy nasze dwa narody, pozbawione własnej państwowości, walczyły o swoje prawa, znajdując się pod bagnetami nazistowskiego i komunistycznego reżimu – podkreślił Afiorow.

Sergiusz Porowczuk za: polskie media, fot. KG RP w Łucku, 15 lipca 2026 r.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przejdź do treści