U stóp berdyczowskiej Madonny. Odpust w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej w Berdyczowie

19 lipca w Sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej, który na Ukrainie ma status narodowego, została odprawiona uroczysta Msza Święta, której przewodniczył specjalny wysłannik papieża Leona XIV, Sekretarz Stolicy Apostolskiej ds. Stosunków z Państwami i Organizacjami Międzynarodowymi, arcybiskup Paul Richard Gallagher.

Koncelebrowali biskupi Kościoła rzymskokatolickiego na Ukrainie, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego Swiatosław Szewczuk, oraz kapłani obrządków wschodniego i zachodniego. Wydarzenie stało się wspólną modlitwą pielgrzymów do Matki Bożej o pokój i wszystkich, którzy obecnie bronią Ukrainy.

Przed uroczystą Mszą Świętą na placu św. Jana Pawła II wierni odmówili modlitwę różańcową pod przewodnictwem ordynariusza diecezji kamieniecko-podolskiej, biskupa Edwarda Kawy OFMConv. W swoim przemówieniu wstępnym zachęcił do jak najczęstszej modlitwy różańcowej, nazywając ją prostą i dostępną dla każdego, i zaprosił do modlitwy za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny o pokój na Ukrainie i na całym świecie.

Rozważania nad tajemnicami różańcowymi opierały się na świadectwach osób, które doświadczyły utraty bliskich, rozłąki z powodu wojny, niesprawiedliwości, niewoli, ewakuacji i innych trudnych doświadczeń. Każda tajemnica zawierała wezwanie, by nie tracić nadziei, zaufać Bogu i szukać wsparcia u Najświętszej Maryi Panny. Podczas rozważań biskup E. Kawa podkreślił również, że bycie chrześcijaninem dzisiaj oznacza odwagę dawania świadectwa o swojej wierze. Na zakończenie modlitwy wierni zostali zawierzeni Maryi Pannie, w szczególności: ukraińskie wojsko, ludność na terenach tymczasowo okupowanych, ci, którzy oczekują na swoich bliskich i wszyscy, którzy doświadczają bólu straty.

Na początku uroczystej Mszy Świętej ordynariusz diecezji kijowsko-żytomierskiej biskup Witalij Krywicki SDB powitał licznych pielgrzymów, biskupów, księży, osoby konsekrowane, przedstawicieli władz państwowych i korpusu dyplomatycznego, którzy przybyli do Berdyczowa na uroczystość.

Zaapelował do wszystkich o troskę o tych, którzy najbardziej cierpią z powodu wojny: ukraińskich żołnierzy, mieszkańców terenów tymczasowo okupowanych, osoby zmuszone do emigracji, a także wszystkich, którzy dziś opłakują swoich bliskich i doświadczają bólu straty. Podkreślił, że to właśnie oni szczególnie potrzebują Bożej interwencji i macierzyńskiej opieki Najświętszej Maryi Panny.

Powitał również specjalnego wysłannika papieża Leona XIV, arcybiskupa Paula Richarda Gallaghera. Zwracając się do dostojnego gościa, biskup zauważył, że tej nocy w Kijowie mógł osobiście doświadczyć okrucieństwa rosyjskiej agresji. Poprosił arcybiskupa o przekazanie Ojcu Świętemu wdzięczności i zapewnienie, że wierni na Ukrainie modlą się o pokój, o co wielokrotnie prosił papież Leon XIV.

Podczas kazania, specjalny wysłannik papieża podkreślił, że tegoroczna liturgia w Berdyczowie ma szczególne znaczenie, ponieważ jednoczy wiernych z okazji dwóch ważnych rocznic – 25. rocznicy wizyty apostolskiej świętego papieża Jana Pawła II na Ukrainie i 35. rocznicy przywrócenia struktur Kościoła rzymskokatolickiego na Ukrainie. Arcybiskup zauważył, że z tej okazji Jego Świątobliwość Leon XIV powierzył mu rolę swojego specjalnego wysłannika na uroczystości. Wyraził radość z możliwości wspólnej modlitwy z wiernymi i przekazał pozdrowienia Ojca Świętego, który poprosił o zapewnienie narodu ukraińskiego o swojej duchowej bliskości . Osobno arcybiskup powitał biskupów Kościoła rzymskokatolickiego na Ukrainie i Głowę Ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego, Jego Eminencję Swiatosława.

Rozważając Słowo Boże, kaznodzieja podkreślił, że tylko Pan zna prawdziwe drogi pokoju, rozumie cierpienie ludzkości i jest w stanie przywrócić człowiekowi sens życia. Podobnie Najświętsza Maryja Panna jest tą, która niestrudzenie wstawia się za swoimi dziećmi przed tronem Bożym. Dlatego wierni, zgromadzeni przed cudowną ikoną Matki Bożej Berdyczowskiej, ofiarują Jej swoje modlitwy i błagania o dar pokoju.

Arcybiskup powierzył Ukrainę wstawiennictwu Najświętszej Bogurodzicy, mówiąc: „Matko Boża, ochroń Ukrainę swoją opieką. Módl się za tych, którzy pełnią posługę publiczną, ochraniaj naszych obrońców na froncie swoją opieką, wstawiaj się za zmarłymi. Wstawiaj się za nami, biednymi grzesznikami, aby miłosierny Pan udzielił tak upragnionego pokoju Ukrainie i wielu częściom świata”.

Po przyjęciu Komunii Świętej wszyscy wierni zjednoczyli się w uwielbieniu Pana, śpiewając hymn „Ciebie, Boże, wychwalamy”, po czym odnowili akt poświęcenia Ukrainy Najświętszej Maryi Pannie. Akt poświęcenia odczytał przewodniczący Konferencji Episkopatu Ukrainy, biskup Witalij Skomarowski, a na zakończenie odśpiewano duchowy hymn Ukrainy „Bóg jest wielki, jedyny”. Po liturgii słowa wdzięczności wygłosili przedstawiciele władz kościelnych i państwowych.

W imieniu Episkopatu Kościoła rzymskokatolickiego na Ukrainie, biskup Witalij Skomarowski podziękował arcybiskupowi Paulowi Richardowi Gallagherowi, nuncjuszowi apostolskiemu arcybiskupowi Visvaldasowi Kulbokasowi, biskupom, duchowieństwu i przedstawicielom Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego za wspólną modlitwę. Wyraził nadzieję, że wizyta specjalnego wysłannika Ojca Świętego będzie znakiem zbliżania się sprawiedliwego pokoju na Ukrainie. Osobne słowa wdzięczności skierowano do papieża Leona XIV za jego ojcowską bliskość, modlitwę i stałe wsparcie narodu ukraińskiego.

W imieniu Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, Jego Eminencja Swiatosław Szewczuk przemówił do zgromadzonych. Wspominając 25. rocznicę wizyty apostolskiej św. Jana Pawła II na Ukrainie, wyraził nadzieję, że papież Leon XIV kiedyś odwiedzi Ukrainę. Prymas Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego podziękował również Stolicy Apostolskiej za pomoc w powrocie ukraińskich dzieci z niewoli rosyjskiej i poprosił arcybiskupa Gallaghera o przekazanie Ojcu Świętemu miłości, wdzięczności i oddania narodu ukraińskiego.
Szef Żytomierskiej Obwodowej Administracji Wojskowej, Witalij Bunieczko, podkreślił szczególne znaczenie tegorocznej pielgrzymki, która odbywa się w warunkach pełnoskalowej wojny.

Podziękował arcybiskupowi Paulowi Richardowi Gallagherowi za obecność, nazywając ją znakiem solidarności Stolicy Apostolskiej i całego świata z Ukrainą.
Na zakończenie, prowincjał krakowskiej prowincji karmelitów bosych, o. Albert Wach OCD, podkreślił, że Europa narodziła się nie z wojny, nie z ucieczki czy z więzienia, ale z pielgrzymki – ze spotkania człowieka z Bogiem i bliźnim. Dlatego, według niego, sanktuarium berdyczowskie jest szczególnym miejscem, w którym ludzie odnajdują siebie, a zranione serca otrzymują uzdrowienie. Podziękował za dar sutanny św. Jana Pawła II, podarowanej sanktuarium przez metropolitę lwowskiego, arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego i przekazał pozdrowienia od przełożonego generalnego zakonu karmelitów bosych, o. Miguela Márqueza Calle, który wyraził wdzięczność Ukraińcom za ich wiarę i wytrwałość i zapewnił, że cała rodzina karmelitańska modli się niestrudzenie za Ukrainę.

Wizerunek Matki Bożej Śnieżnej, kojarzony z Berdyczowem, pochodzi prawdopodobnie z przełomu XVI i XVII w. Został namalowany na płótnie i naklejony na cyprysowej desce. Jak opisuje Tadeusz Kukiz w Rocznikach Lwowskich, historia tej kopii wiąże się z trzema wiekami istnienia sanktuarium w Berdyczowie. Położone ok. 40 km na południe od Żytomierza miasto, było tym dla tamtejszej ludności, czym dla Polaków nad Wisłą jest Częstochowa.

Powstanie wizerunku przypisuje się pewnej legendzie. Janusz Tyszkiewicz, wojewoda kijowski w 1626 r. przebywał w tureckiej niewoli. We śnie zobaczył nieznanych mu zakonników, wstawiających się za jego uwolnieniem. Otrzymał też wtedy zalecenie ufundowania dla Matki Bożej świątyni i klasztoru i uczynienia go niezdobytą fortecą. Wydobywszy się cudownie z niewoli, wojewoda chciał wypełnić złożoną obietnicę. Będąc w Lublinie zobaczył Karmelitów Bosych. Poznał w nich zakonników ze swojego snu. Dla nich ufundował w Berdyczowie w latach 1634-1642 kościół i klasztor. Do świątyni ofiarował kopię obrazu Matki Bożej Śnieżnej, która od dawna znajdowała się w domu Tyszkiewiczów.

Wkrótce obraz zasłynął cudami do tego stopnia, że Berdyczów stał się znany w okolicy. Kościół i klasztor otoczono wałami i zwodzonym mostem oraz uzbrojono w armaty. Niestety nie zapobiegło to jego zniszczeniu w czasie wojen kozackich w latach 1648-49 i potem w 1653 r. Karmelici opuszczając Berdyczów przenieśli obraz Madonny do kościoła sióstr karmelitanek we Lwowie. Tu pozostał on przez 73 lata. Do Berdyczowa wrócił w 1721 r., kiedy to udało się ojcom karmelitom odzyskać kościół i odbudować go po zniszczeniach kozackich. Obraz nie pozostał tu jednak długo. W 1732 r. w granice Rzeczypospolitej wkroczyły wojska rosyjskie. Z obawy przed zniszczeniem obrazu wywieziono go do Lublina, skąd wrócił do Berdyczowa dopiero po 4 latach.

Za sprawą Madonny z obrazu dokonywały się kolejne cuda. Od połowy XVIII stulecia na podstawie przysięgłych zeznań spisano ich 250. Po zbadaniu przez specjalnie powołaną komisję, w 1752 r. bp Sołtyk uznał obraz za cudowny. Dzięki staraniom biskupa, w tym samym roku, na Sejmie w Grodnie wyjednano u króla Augusta III i stanów Rzeczypospolitej prośbę do Ojca Świętego Benedykta XIV o koronowanie wizerunku papieskimi koronami. Papież nie tylko przychylił się do tej prośby, ale także ufundował złote korony. Koronacja, która odbyła się 16 lipca 1756 r. miała charakter polskiego święta narodowego. Kazanie wygłosił Ignacy Krasicki, pełniący wówczas funkcje kanonika kijowskiego.

Do rozsławiania berdyczowskiego sanktuarium przyczyniło się m.in. ustanowienie tu przez króla Stanisława Augusta w 1765 r. jarmarków. Dlatego ludzie tym chętniej odwiedzali Berdyczów. Sanktuarium rozsławiało się także za sprawą założonej w 1760 r. drukarni. Przy drukarni pracowali rytownicy sporządzający wizerunki Matki Bożej, a także świętych i postaci zasłużonych w historii Polski. Dzięki drukarni miasto stało się znanym ośrodkiem kulturalnym. Wydawano tu ponad 700 druków zwartych: książki teologiczne i historyczne, polityczne broszury czy gospodarskie kalendarze.

Kult Madonny nie przygasł nawet wówczas, gdy Berdyczów dotknęły represje po zduszeniu polskich powstań narodowych przez Rosjan. W 1831 r. w mieście zamknięto klasztorne szkoły. W 1866 r. dokonano kasaty klasztoru. Wcześniej zamknięto drukarnię. Ale wciąż przybywali tu pielgrzymi.

Madonna Berdyczowska koronowana była trzykrotnie. Złote korony wieńczące skronie Maryi i Dzieciątka padły bowiem łupem złodziei. Drugi raz koronacji dokonano w 1765 r., dokładnie sto lat po pierwszej koronacji. Po kolejnej kradzieży nowe korony przesłał papież Pius IX.

Z początkiem XX w. kościół w Berdyczowie poddano gruntownej renowacji. W 1917 r. przejęli go ojcowie jezuici, zaś rok później karmelici. Kiedy zmarł ostatni z braci w 1926 r., władze bolszewickie sowieckiej Ukrainy zamieniły dolny kościół na kino. W kościele górnym urządziły muzeum ateizmu. Obraz Madonny pokazywali jako religijny przeżytek. Od tego czasu los obrazu pozostaje nieznany.

Słowo Polskie za: rkc; 24 lipca 2026 r.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przejdź do treści