W Drohobyczu z inicjatywy księdza z Polski powstała OSP Św. Bartłomieja

W Drohobyczu dzięki inicjatywie księdza z Polski Mirosława Lecha przy rzymskokatolickiej parafii św. Bartłomieja utworzono ochotniczą straż pożarną. Skupia ona siedmiu parafian, którzy odbyli specjalistyczne szkolenie i otrzymali certyfikaty.

Inicjatorem powstania straży był o. Mirosław Lech z Zakonu Bonifratrów. To już nie pierwsze podobne doświadczenie w udzieleniu pomocy ratownikom działającym w parafii. Od początku wojny wspólnota parafialna, wraz z zakonem, niesie pomoc żołnierzom, przesiedleńcom i strażakom.

Według słów księdza pomysł stworzenia OSP przy parafii rodził się stopniowo – po kilku latach współpracy z ratownikami z PSP. „Od początku wojny nasza wspólnota parafian kościoła św. Bartłomieja i Zakonu Bonifratrów aktywnie angażuje się w pomoc humanitarną na rzecz osób przesiedlonych, żołnierzy i strażaków” – mówi ksiądz.

W szczególności, dla strażaków sprowadzono z zagranicy trzy wozy strażackie i profesjonalny sprzęt do gaszenia pożarów i likwidacji skutków wypadków. W ubiegłym roku pomogli również w zaopatrzeniu w odzież specjalistyczną, kaski i obuwie dla ochotniczej straży pożarnej w Wołoszczyźnie.

Według o. Mirosława to właśnie współpraca z Państwową Służbą Ratownictwa stała się jednym z impulsów do utworzenia własnego zespołu: „Podjęliśmy wspólną decyzję o utworzeniu jednostki straży pożarnej przy parafii. Chętni parafianie razem ze mną odbyli kursy strażackie i otrzymali certyfikaty. Naszym celem było posiadanie własnej jednostki szybkiego reagowania na niebezpieczne sytuacje, które zdarzają się w czasie wojny” – wyjaśnia.

Zespół składa się obecnie z siedmiu ochotników – miejscowych katolików w tym Polaków. Wszyscy odbyli szkolenie teoretyczne i praktyczne w Woli Jakubowej wraz z pracownikami Państwowej Służby Ratowniczej. Jednostka dysponuje już wozem strażackim z możliwością gaszenia pożarów z zapasem 1000 litrów wody. Ochotnicy otrzymali również motopompę, piłę łańcuchową, gaśnice, łopaty, siekiery, kombinezony i hełmy ochronne, maski przeciwgazowe i inny niezbędny sprzęt.

Zakon Braci Bonifratrów, ratownicy i życzliwi mieszkańcy wspierają drużynę, zapewniając jej niezbędne zapasy.

Wolontariusze mają już plan współpracy z Państwową Służbą Ratownictwa Medycznego. Będą pełnić dyżury w określone dni i godziny, a w razie potrzeby włączać się do akcji ratunkowych. Będą pracować nie tylko w samym Drohobyczu, ale także w okolicznych miejscowościach.

„Praktyczne umiejętności i dyżury pokażą nam i nauczą, jak prawidłowo współpracować z naszą Państwową Służbą Ratownictwa” – zauważył o. Lech.

Dla niego utworzenie ochotniczej straży pożarnej jest kontynuacją pracy wolontariackiej, którą parafia prowadziła od początku wojny. W tym czasie wspólnota odbyła liczne podróże humanitarne, m.in. do Chersonia, i przekazała wozy strażackie, karetki pogotowia, transport i sprzęt dla wojska, a także setki ton pomocy humanitarnej.

„W każdej sprawie i każdym biznesie jest lider. Ludzie, którzy mnie otaczają, podzielają moje poglądy i myśli. Wszyscy mamy jedno wspólne zadanie – nie być obojętnym, zawsze się śpieszyć z pomocą i zostawiać po sobie wiele dobrych śladów” – podsumowuje ksiądz.

Słowo Polskie za: LMN; 6 września 2026 r.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przejdź do treści