Ukraińska armia potrzebuje reform. Rzecznik Praw człowieka alarmuje o znaczącym wzroście skarg na system mobilizacji do wojska

Ukraiński rzecznik praw człowieka poinformował o gwałtownym wzroście ilości skarg na łamanie praw człowieka podczas mobilizacji do wojska. Ich liczba wzrosła od 2022 r. aż 333-krotnie.

Według Łubińca problem ma charakter systemowy, a do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają liczne skargi dotyczące możliwości przeprowadzania nieprawnych działań w trakcie wydarzeń mobilizacyjnych.

Łubinec podał szereg przykładów, które, jak powiedział, zostały zarejestrowane podczas jego wizyt monitoringowych. W szczególności opisał przypadki zatrzymania osób bez odpowiednich podstaw prawnych na Zakarpaciu, a także sytuację, w której jeden mężczyzna został zatrzymany na prawie 50 dni. Odrębnie wspomniał o przypadku weterana, który, jak powiedział, został zatrzymany pomimo posiadania odpowiedniego zaświadczenia.

Rzecznik odniósł się również do incydentu w Mikołajowie, gdzie mężczyzna był rzekomo przetrzymywany w terytorialnym centrum rekrutacyjnym przez 18 dni i miał złamane żebra. Zauważył, że dokumenty mężczyzny zawierały rozbieżne informacje dotyczące jego zdolności do służby.

Inny przypadek, według Łubińca, dotyczył mężczyzny z poważnymi chorobami przewlekłymi, który został zmobilizowany pomimo diagnozy, ale w dokumentach został uznany za całkowicie zdrowego. Rzecznik poinformował również o zmobilizowanym mężczyźnie zakażonym wirusem HIV, który został skierowany do służby w jednostce pomimo ograniczeń medycznych.

Rzecznik skrytykował podejście, które nazwał „systemem kija” mobilizacji, gdzie główny nacisk położony jest na wdrażanie wskaźników ilościowych, a nie jakości składu osobowego.

Jednocześnie zauważył, że sytuacja stopniowo ulega zmianie i w 2026 r. można spodziewać się aktywniejszej reakcji organów ścigania, w szczególności wszczynania postępowań karnych przez Państwowe Biuro Śledcze, Prokuraturę Wojskową, Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy i Policję.

W szeregach ukraińskich Sił Zbrojnych znajduje się wielu etnicznych Polaków. Część z nich trafiła do wojska podczas ulicznych interwencji, potocznie zwanych „busyfikacjami”. Wojsko zmaga się z problemem braku żołnierzy, szczególnie na linii frontu, a także z dezercją, liczącą ponad 200 tys. przypadków. Społeczeństwo pokładało nadzieję w sprawie reformy mobilizacji na młodego ministra Fedorowa, ale pod koniec lipca został on zwolniony przez prezydenta Zełeńskiego.

Słowo Polskie; 8 sierpnia 2026 r.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przejdź do treści