W rozmowie w Polsat News minister obrony Polski Władysław Kosiniak-Kamysz poruszył temat zbrojeń i polsko-ukraińskiego porozumienia, które miało dotyczyć dronów. Wicepremier polskiego rządu ujawnił kulisy propozycji złożonej przez stronę polską.
„Ja zaproponowałem bardzo jasne, myślę, że bardzo też partnerskie podejście. MiG-i za drony. Ukraińcy na początku przyjęli to i nie zrealizowali, więc nie ma MiG-ów dla Ukrainy, bo nie ma dronów czy zdolności dronów” – stwierdził minister.
Szef resprtu zauważył, że jeśli Ukraina potrafi produkować sprzęt i sprzedawać go na Bliski Wschód, to powinno wykazać się gotowością do dzielenia się technologią z sojusznikami.
Szef MON zwrócił uwagę na czasowy zgrzyt we współpracy z Ukrainą i wymienił konkretne transakcje handlowe Kijowa. – Uważam, że jeżeli ktoś prowadzi wojnę, ale jest w stanie już na tyle produkować, że sprzedaje swój sprzęt wojskowy na przykład na Bliski Wschód, to znaczy, że mają na tyle zdolności, że jak się im dostarcza sprzęt wojskowy, to chodzi czasem o wymiar symboliczny. Ale bardzo ważne, żeby podzielili się know-how, częściowo udostępnili – tłumaczył Kosiniak-Kamysz.
„My w przeciwieństwie do poprzedniego rządu nie mówimy tylko i wyłącznie, że będziemy dysponować, ale oczekujemy zasady solidarności” – podkreślił.
Słowo Polskie za: polskie media, fot. portal militarny, 2 lipca 2026 r.
Leave a Reply