Rosyjskie wojsko nasiliło ataki na stacje benzynowe na ważnych autostradach. W ubiegłym tygodniu zniszczeniu uległa infrastruktura paliwowa nawet na trasie Kijów-Połtawa.
Na autostradzie Dniepr-Charków w ogóle nie zachowały stacje benzynowe. Szef Wojskowej Administracji obwodu sumskiego powiedział, że Rosjanie będą nadal dążyli do uderzenia w infrastrukturę logistyczną w tym regionie, więc nie radzi obywatelom, aby przebywali na stacjach benzynowych, z wyjątkiem sytuacji nadzwyczajnych.
„Ukraina powinna przejść na mobilny handel produktami ropopochodnymi” – taką propozycję ogłosił szef Nowej Poshty Wołodymyr Popreszniuk. Jego zdaniem nadszedł czas, aby anulować licencje paliwowe. W związku z ciągłym ostrzałem stacji paliw na wschodzie Ukrainy pilna stała się potrzeba decentralizacji i dystrybucji punktów sprzedaży paliw. Konieczne jest szybkie skomplikowanie zdolności wroga do zniszczenia infrastruktury i logistyki.
Szef NP proponuje by otworzyć wiele nowych punktów sprzedaży – od małych, mobilnych stacji po nawet beczki i kanistry. Przedsiębiorcy poradzą sobie z tym zadaniem w jednej chwili, ale utrudniają im licencje i regulacje branży paliwowej. Z tego powodu istnieje ryzyko nowego niedoboru paliwa i załamania logistyki.
W związku z tym konieczne jest pilne anulowanie rozporządzenia i licencji na handel detaliczny paliwem, jego składowanie, przynajmniej w regionach pierwszej linii, a najlepiej na terenie całego kraju.
Rząd w dalszym ciągu jedynie rozważa tę kwestię. Ministerstwo Gospodarki Ukrainy wydało komunikat, że propozycja ta jest rozpatrywana. Ale to było pod koniec ubiegłego tygodnia, kiedy jedyna stacja benzynowa na autostradzie Dniepr-Charków wciąż działała. Teraz po prostu ich tam nie mają. Konieczne jest również podejmowanie szybkich decyzji, aby gospodarka całych regionów nie zatrzymała się.
Słowo Polskie za: ukraińskie media, fot. Redakcja; 9 lipca 2026 r.
Leave a Reply