W Kijowie w ciągu ostatnich dwóch miesięcy zamknięto około 400 lokali gastronomicznych. Są to głównie małe kawiarenki, bary uliczne i fast foody.
Zdaniem ekspertów sytuację na rynku można określić mianem „selektywnej katastrofy”, która najmocniej uderzyła w najmniejsze małe zakłady.
Na liście upadłości znalazło się 300 kawiarni, fast-foodów, 60 większych restauracji, i inne. Niektóre placówki nie pojawiają się nawet w oficjalnych statystykach, ponieważ nie informują o swoim zamknięciu.
Kluczowe czynniki, które miały wpływ na zamknięcie restauracji w Kijowie i ogólnie na Ukrainie:
– przerwy w dostawach prądu i wysokie koszty używania generatorów;
– rosnące koszty energii elektrycznej i logistyki;
– spadek siły nabywczej ludności;
– migracja klientów za granicę i wewnątrz kraju;
– procesy mobilizacyjne do wojska, które miały wpływ na frekwencję;
– przesycenie rynku kawiarniami i jedzeniem ulicznym.
Kto ma szansę utrzymać się na powierzchni?
Mimo trudnej sytuacji niektóre segmenty nadal funkcjonują stabilnie:
– duże sieci handlowe;
– restauracje premium;
– koncepcyjne placówki z unikalną ofertą.
Duże sieci fast food i popularne formaty krajowe charakteryzują się stabilnym przepływem klientów.
Wraz z nadejściem ciepłej pogody sytuacja nieco się poprawiła: otwarcie letnich placów zabaw i wzrost temperatur wpłynęły na wzrost frekwencji w restauracjach.
W marcu w niektórych lokalach liczba gości wzrosła niemal dwukrotnie, a kwiecień rozpoczął się ze stosunkowo pozytywną dynamiką.
Jednakże ogólna stabilność rynku zależeć będzie od sytuacji gospodarczej i siły nabywczej społeczeństwa.
Słowo Polskie za: Olga Nasonowa, konsultantka ds. gastronomii i dyrektorka ośrodka analitycznego „Restauracje Ukrainy” dla rbc, fot. freepik, 24 kwietnia 2026 r.
Leave a Reply