Dobre relacje Ukrainy i Polski należy dziś oceniać jako strategiczne, ale nie idealne. Polska słusznie uważa się za jednego z najważniejszych adwokatów Ukrainy w Europie i rola ta rzeczywiście zasługuje na uznanie. Jednocześnie przy ogólnym wsparciu dla Ukrainy niektóre decyzje Polski dotyczące ograniczeń dla ukraińskich produktów rolnych czy opóźniona reakcja na problemy związane z ukraińskimi miejscami pamięci tworzyły niepotrzebne napięcia.
Strona ukraińska również nie zawsze działała bezbłędnie. Kijów niekiedy zbyt długo odkładał trudne decyzje w sferze pamięci historycznej, choć to właśnie szczera i spokojna rozmowa o tragediach przeszłości jest jedyną drogą do trwałego pojednania. Czasami ukraińska retoryka publiczna sprowadzała uzasadnione pytania strony polskiej jedynie do presji politycznej, zamiast dostrzegać w nich także potrzebę godnego upamiętnienia ofiar. Jednocześnie Polska nie powinna przekształcać pamięci historycznej w narzędzie moralnego szantażu. Trwałe partnerstwo polsko-ukraińskie będzie naprawdę dojrzałe dopiero wtedy, gdy obie strony nauczą się jednocześnie bronić własnej prawdy i nie niszczyć wspólnego bezpieczeństwa poprzez konflikty pamięci.
Na podstawie listu Studenta Donieckiego Narodowego Uniwersytetu w Winnicy na Ukrainie, opracowanie Lidia Baranowska, fot. freepik, 1 czerwca 2026 r.




































Leave a Reply