Atak rosyjskiego dronu na kościół Najświętszego Serca Jezusowego w Chersoniu

Rosyjski dron zaatakował kościół Najświętszego Serca Jezusowego w Chersoniu. W wyniku uderzenia nad centralnym wejściem uszkodzeniu uległ duży witraż Miłosierdzia Bożego, jego fragmenty uszkodziły ściany, chóry i organy. W chwili ataku w świątyni nie było żadnych ludzi. O konsekwencjach ciosu opowiedział proboszcz parafii, ks. Maksym Padlewski:

Uderzenie miało miejsce 20 września, wkrótce po niedzielnym nabożeństwie. Świątynia znajduje się w „czerwonej strefie” Chersonia, gdzie ostrzały i ataki dronów są stałym zagrożeniem. Po wcześniejszym ostrzale w świątyni wybito ponad 20 okien, dlatego obecnie nie ma mowy o renowacji zniszczonego witrażu.

Atak miał miejsce w niedzielę 20 września, po nabożeństwie, około godziny 14:15-14:30. Weekend – to czas szczególnie intensywnych ostrzałów i aktywności dronów. Więc ta niedziela nie była wyjątkiem. Tym razem jednak do świątyni wleciał dron. Dron zaatakował od przodu, od centralnego wejścia. Nad centralnymi drzwiami naszej świątyni znajduje się witraż przedstawiający Miłosierdzie Boże – dość duży, a kiedy dron uderzył w ścianę, fragmenty witrażu spadły do wnętrza świątyni. W tym czasie w świątyni nie było ludzi.

Fragmenty witrażu lekko uszkodziły ściany, chóry, organy; nie wiem, czy nadal będą funkcjonować. Wieczorem przyszli ludzie, witraż został naprawiony przy pomocy płyt OSB, a w następnym dniu parafianie dokończyli sprzątanie kościoła.

Większość parafian kościoła chersońskiego jest rozproszona po całym mieście, a poruszanie się po Chersoniu jest bardzo trudne. W Chersoniu jest bardzo duża aktywność dronów i gdy tylko gdzieś jest dużo ludzi – mogą zaatakować.

Chersoń to miasto frontowe i spośród 400 tys. mieszkańców pozostało tu 50 tys. lub nawet mniej. To kolejna historia, inne życie, a także kolejna parafia. Chersoński kościół znajduje się w starym centrum miasta, przy dawnej ulicy Suworowskiej. Nawiasem mówiąc, zmieniono tę nazwę i obecnie nazywa się Katolicka. Jeśli porównamy parafię z tą sprzed inwazji na pełną skalę, do Komunii przystępuje około 15 osób. Jeśli mówimy o ludziach, którzy po prostu chodzą do świątyni (na przykład na nabożeństwo niedzielne), to jest ich około 60. Przeważnie są to ludzie, którzy zaczęli chodzić do świątyni już w czasie wojny. W kościele nadal jest prąd, a w wyjątkowych sytuacjach włączany jest generator.

Słowo Polskie za: rkc; 30 września 2026 r.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przejdź do treści