25 października 2026 roku na stronie TKPZL opublikowano oświadczenie, potępiające decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej o ogłoszeniu roku 2026 rokiem UPA i Szuchewycza. Głos miejscowych Polaków wybrzmiał po tym, jak decyzję lwowskich radnych potępił ukraiński resort spraw zagranicznych, zerwaniu przez Przemyśl stosunków partnerskich ze Lwowem i województwa lubelskiego z obwodem lwowskim.
Publikujemy tekst oświadczenia w całości:
Oświadczenie Zarządu Głównego Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej w sprawie decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej o ogłoszeniu roku 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i Romana Szuchewycza
Zarząd Główny Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, jednej z najstarszych i najważniejszych organizacji polskich na Ukrainie, powstałej jeszcze w czasach Związku Radzieckiego, z głębokim ubolewaniem i niepokojem przyjmuje decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej z dnia 20 października 2026 roku o ogłoszeniu roku 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i Romana Szuchewycza.
Jako organizacja reprezentująca środowisko Polaków Lwowa i Ziemi Lwowskiej z niepokojem obserwujemy przejawy antypolskich nastrojów oraz działalność środowisk szowinistycznych, które poprzez gloryfikowanie postaci i formacji odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności polskiej podważają fundamenty wzajemnego zrozumienia i dobrosąsiedzkich stosunków.
My, Polacy mieszkający we Lwowie i na Ziemi Lwowskiej, zawsze opowiadaliśmy się za rozsądnym, odpowiedzialnym i opartym na prawdzie historycznej podejściem do tragicznych wydarzeń wspólnej historii polsko-ukraińskiej, w szczególności do ludobójstwa dokonanego na ludności polskiej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Przykładem takiej postawy jest nasze wcześniejsze stanowisko wobec propozycji zorganizowania Marszu Niepodległości we Lwowie oraz skierowane w tej sprawie pismo do przedstawicieli Parlamentu Rzeczypospolitej Polskiej. Wówczas również apelowaliśmy o rozwagę, poszanowanie wzajemnej wrażliwości historycznej oraz unikanie działań mogących prowadzić do niepotrzebnych napięć między naszymi narodami.
Niestety, istnieją środowiska i siły polityczne, które swoimi działaniami niszczą wypracowywane przez dziesięciolecia zasady wzajemnego szacunku, prawdy historycznej i dobrosąsiedzkiego współżycia.
Nie potrafimy zrozumieć, jaki cel przyświeca takim radnym jak Światosław Szeremeta oraz pozostałym osobom, które poparły tę decyzję. Szczególnie teraz, w tragicznych czasach trwającej wojny, kiedy giną tysiące niewinnych ludzi, a państwo ukraińskie nadal zmaga się z zagrożeniem dla swojej suwerenności i niepodległości, podejmowanie podobnych decyzji uważamy za skrajnie nieodpowiedzialne.
Nie potrafimy również zrozumieć, czemu ma służyć podważanie tego wszystkiego, co Polska zrobiła i nadal robi dla Ukrainy oraz jej obywateli. Polska od pierwszych dni pełnoskalowej agresji rosyjskiej udziela Ukrainie ogromnej pomocy humanitarnej, politycznej, gospodarczej i wojskowej. Działania wywołujące kolejne konflikty historyczne nie służą ani Ukrainie, ani Polsce, lecz jedynie tym, którym zależy na osłabieniu współpracy i solidarności naszych narodów.
Pragniemy raz jeszcze stanowczo podkreślić, że Roman Szuchewycz oraz te oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii, które uczestniczyły w masowych mordach na polskiej ludności cywilnej, nigdy nie zostaną przez Polaków uznane za bohaterów. W polskiej pamięci historycznej pozostaną odpowiedzialni za bezwzględne zbrodnie, cierpienie i śmierć tysięcy niewinnych ludzi.
Nie można budować prawdziwego pojednania na przemilczaniu zbrodni, usprawiedliwianiu sprawców ani gloryfikowaniu tych, którzy ponoszą odpowiedzialność za tragedię ludności cywilnej. Pojednanie wymaga przede wszystkim prawdy, pamięci o ofiarach, wzajemnego szacunku i odpowiedzialności za wypowiadane słowa oraz podejmowane decyzje.
Wierzymy, że ostatecznie zwyciężą rozsądek, odpowiedzialność i prawda historyczna, a kwestie dotyczące tragicznych wydarzeń naszej wspólnej przeszłości pozostaną przedmiotem rzetelnych badań historycznych, dialogu i wzajemnego zrozumienia, a nie politycznych prowokacji.
Jako Polacy Lwowa i Ziemi Lwowskiej pragniemy nadal żyć w pokoju, wzajemnym szacunku i zgodzie z naszymi ukraińskimi sąsiadami. Nie chcemy podziałów ani wrogości. Oczekujemy jednak poszanowania naszej pamięci narodowej, godności ofiar oraz prawa do jednoznacznej oceny zbrodni popełnionych na naszych rodakach.
Zarząd Główny
Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej
Lwów, 25 października 2026 r.
Słowo Polskie za: TKPZL, 27 października 2026 r.
































Leave a Reply