W marcu w Warszawie została podpisana umowa między Bankiem Gospodarstwa Krajowego (BGK) i Komisją Europejską (KE) w sprawie udziału tego banku w realizacji drugiego filaru Ukraine Facility. BGK jako polski bank rozwoju będzie wspierał ukraińskie firmy w ramach II filaru Ukraine Facility. Polski biznes też skorzysta dzięki nowej umowie. Między innymi jako pierwszy ubezpieczyciel z programu reasekuracyjnego KUKE skorzysta na tym polska Warta.
Podpisana Umowa dotyczy produktów inwestycyjnych dla sektorów energetycznego, transportowego, logistycznego oraz wytwórczego, w tym także tych o podwójnym zastosowaniu. Z udogodnień nie będą mogły skorzystać firmy z sektora rolno-spożywczego.
Kolejna umowa pomiędzy BGK a Komisją Europejską zostanie prawdopodobnie podpisana podczas Ukraine Recovery Conference w Gdańsku i będzie dotyczyła produktów dla ukraińskich samorządów.
Warto podkreślić, że będą to kredyty stosunkowo tanie z punktu widzenia biznesu, ponieważ środki finansowe z Ukraine Facility zapewnione przez Komisję Europejską, będą pokrywały ryzyko bankowe, natomiast pieniądze, które będą użyczane w formie kredytu będą pochodziły z Banku Gospodarstwa Krajowego, a dokładniej z Finansowego Instrumentu Współpracy Rozwojowej, którym zarządza BGK.
Przy rozpatrywaniu projektów, jak twierdzą eksperci, bank będzie zwracał uwagę na to, czy inwestor korzysta z polskiego doświadczenia, materiałów czy urządzeń.
Jest to zasługa zespołu Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE), że udało się przekonać ministra finansów i rząd polski, jak również Komisję Europejską do wprowadzenia szczególnych regulacji.
Polska branża transportowa dzięki reasekuracji może stanąć na nogi i aktywniej wejść na rynek ukraiński. W ramach tego programu przewidziano 1,5 mld euro na reasekurację dla firm ubezpieczeniowych działających w Polsce, do których trafiają przewoźnicy transportujący towary do Ukrainy – zarówno drogą lądową, jak i kolejową. Jest to forma ubezpieczenia wojennego.
Gwarancja KUKE nie ogranicza się jedynie do samego środka transportu, lecz obejmuje również przewożony towar – o ile zostanie on uszkodzony lub zniszczony w wyniku działań wojennych. To bez wątpienia będzie zachęcać do docierania z niezbędnymi materiałami i sprzętem jak najdalej na wschód Ukrainy, a także – moim zdaniem – skłoni coraz więcej polskich przewoźników do zwiększania swojej działalności w Ukrainie.
Przedsiębiorców interesuje to, co określa się mianem mitygowania ryzyka. Wiadomo, że Ukraina znajduje się w stanie wymuszonej wojny obronnej, a z perspektywy biznesu wszelkie kwestie związane z gwarancjami – na które składają się działania podejmowane przez takie podmioty jak KUKE – są kluczowe. To z pewnością będzie ważny temat.
Słowo Polskie za: wnp, fot. bgk, 22 kwietnia 2026 r.
Leave a Reply