Bruno Schulz urodził się 12 lipca 1892 roku w Drohobyczu, niewielkim galicyjskim miasteczku niedaleko Lwowa, które na zawsze stało się centrum jego wyobraźni artystycznej. Był najmłodszym z pięciorga dzieci w zasymilowanej rodzinie żydowskiej, w której mówiono wyłącznie po polsku i nie kultywowano religijnych tradycji żydowskich.
W latach 1902–1910 uczęszczał do drohobyckiego gimnazjum im. Franciszka Józefa, gdzie uchodził za jednego z najzdolniejszych uczniów. Maturę zdał z wyróżnieniem, po czym rozpoczął studia architektoniczne na Politechnice Lwowskiej. Ciężka choroba serca i płuc, a później wybuch I wojny światowej, przerwały jednak jego edukację. Schulz nigdy nie ukończył studiów, pozostając w dużej mierze samoukiem – zarówno w literaturze, jak i w sztukach plastycznych.
Po wojnie wrócił do Drohobycza. Od 1924 roku pracował jako nauczyciel rysunku (a okresowo także matematyki i prac ręcznych) w gimnazjum, które sam ukończył. Praca ta była dla niego źródłem stałego dochodu, ale też frustracji – Schulz nie czuł się pedagogiem, zmagał się z chorobami i brakiem dyplomu, a w listach wielokrotnie skarżył się na szkolną codzienność. Uczył do 1941 roku, przez niemal całe dorosłe życie.
Równolegle rozwijał twórczość plastyczną i literacką. Należał do drohobyckiej grupy artystycznej „Kalleia”, wystawiał swoje prace we Lwowie i Krakowie. Literacko zadebiutował w 1933 roku opowiadaniem „Ptaki” na łamach „Wiadomości Literackich”. Rok później ukazał się jego pierwszy tom prozy – „Sklepy cynamonowe” – który przyniósł mu natychmiastową sławę i skrajnie różne reakcje krytyków: od zachwytu po gwałtowne ataki ze strony środowisk narodowych. W 1937 roku opublikował drugi zbiór – „Sanatorium pod Klepsydrą”, ugruntowując swoją pozycję jednego z najbardziej oryginalnych pisarzy dwudziestolecia międzywojennego. W 1938 roku otrzymał Złoty Wawrzyn Akademicki Polskiej Akademii Literatury.
Dorobek Schulza jest niewielki objętościowo, lecz niezwykle intensywny artystycznie. Jego proza to poetycka autobiografia, zanurzona w wizji dzieciństwa i małomiasteczkowego świata galicyjskich Żydów. Punktem wyjścia jest zawsze dom rodzinny przy rynku w Drohobyczu – centrum wszechświata, miejsce realne i symboliczne zarazem.
W czasie II wojny światowej los Schulza stał się tragiczny. Po wkroczeniu armii sowieckiej do Drohobycza w 1939 roku był zmuszony do ustępstw wobec nowej władzy, a po zajęciu miasta przez Niemców w 1941 trafił do getta. Został pozbawiony pracy i poddany przymusowym zajęciom. Jego talent plastyczny wykorzystywał gestapowiec Felix Landau, który zapewniał mu chwilową „ochronę”, lecz nie bezpieczeństwo. Wokół narastał terror, ginęli przyjaciele pisarza, a Schulz planował ucieczkę.
19 listopada 1942 roku, podczas tzw. „czarnego czwartku”, Bruno Schulz został zastrzelony na ulicy Drohobycza przez niemieckiego oficera. Jego ciało spoczęło prawdopodobnie w bezimiennej zbiorowej mogile.
Choć życie Schulza było ciche i prowincjonalne, jego twórczość przekroczyła granice czasu i miejsca. Pozostaje ona jednym z najbardziej oryginalnych zjawisk w literaturze.
W 2012 roku Senat RP ogłosił listopad Miesiącem Brunona Schulza.
Opis ilustracji: Reprodukcja rysunku Brunona Schulza ze zbiorów prywatnych Jerzego Ficowskiego: Bruno Schulz, autoportret, 1921 r. Fot. PAP/Reprodukcja/T. Prażmowski




































Leave a Reply