Adolf Mostowski wraca do Chmielnika: historia jednego odkrycia

  W czerwcu 2026 roku w Chmielniku, w Centrum „Mrowisko”, odbyło się wydarzenie, które okazało się czymś znacznie więcej niż tylko imprezą literacko-artystyczną. Była to próba przywrócenia pamięci o twórcy, który ponad sto lat temu mieszkał na ziemi chmielnickiej, pisał, zajmował się muzyką i pozostawił po sobie znaczące dziedzictwo kulturowe. Mowa o polskim poecie, dramaturgu, kompozytorze i kolekcjonerze Adolfie Mostowskim, którego sztuki wystawiano na scenach Warszawy i Krakowa, a grób znajduje się w Chmielniku.

Informacji o Adolfie Mostowskim i jego twórczości poszukiwało wiele osób. Warto szczególnie wymienić Kamillę Kosenko, Magdalenę Bratko, Tarasa Nosalskiego i innych. Kluczową rolę odegrała badaczka Ołena Horobec. To właśnie ona podjęła się pracy z polskimi archiwami, bibliotekami cyfrowymi i starodrukami.

Jednym z pierwszych ważnych odkryć był obszerny nekrolog opublikowany po śmierci Mostowskiego w 1904 roku. Pozwolił on zweryfikować wiele faktów biograficznych i potwierdził, że ostatnie lata życia pisarz spędził w Wielkim Mytniku, a pochowany został na jednym z cmentarzy miejskich w Chmielniku.

Stopniowo udało się odnaleźć: kilka tomików poezji Mostowskiego, jego utwory dramatyczne, noty biograficzne, archiwalne fotografie, korespondencję prywatną, utwory muzyczne, wzmianki prasowe o nim. Szczególnie cennym odkryciem były dwa autentyczne portrety fotograficzne pisarza. Do tej pory praktycznie nikt w Chmielniku nie wiedział, jak wyglądał Adolf Mostowski.

Jednym z najbardziej niezwykłych odkryć był utwór muzyczny zatytułowany „Mytnik Walc”. Został odnaleziony w Warszawskiej Bibliotece Cyfrowej. Sam fakt istnienia kompozycji poświęconej Wielkiemu Mytnikowi okazał się prawdziwą sensacją – która jeszcze wieś na Ukrainie może poszczycić się własnym walcem?

Mostowski przez długi czas mieszkał w Wielkim Mytniku, gdzie znajdował się majątek jego żony. To właśnie tam powstała część jego utworów, a także – najprawdopodobniej – ten walc, dedykowany teściowej autora. Według uczestników projektu muzyka okazała się niezwykle interesująca i ekspresyjna. Dlatego też postanowiono wykonać walc podczas przedstawienia w „Mrowisku”.

Szczególnie dużo czasu poświęcono dramatom autora. Przedstawicielka Miejskiego Związku Polaków im. Wł. Reymonta Ołena Horobec nie ograniczyła się do przekładu – dostosowała teksty tak, aby były zrozumiałe dla współczesnego odbiorcy i nadawały się dla sceny. Podczas pracy nad poezją badacze zwrócili uwagę na charakterystyczną cechę twórczości Mostowskiego – często poprzedzał swoje tomiki zwrotami do czytelników, dedykacjami dla przyjaciół i rodziny oraz autorskimi komentarzami. To właśnie te teksty pozwoliły zobaczyć nie tylko pisarza, ale także człowieka z jego uczuciami, przeżyciami i wspomnieniami.

Kulminacją wielomiesięcznej pracy była zorganizowana impreza, podczas której zaprezentowano wyniki badań o życiu Adolfa Mostowskiego oraz przedstawiono odnalezione materiały. Odbyła się również recytacja jego wierszy w wykonaniu Ołeny Horobec i Ludmiły Dozoreć przy akompaniamencie gitary. Szczególne miejsce zajęła jednak inscenizacja oparta na jednej z jego komedii zatytułowanej „Bezdzietni”. Dla wielu uczestników było zaskoczeniem, jak aktualne i dowcipne mogą być teksty napisane ponad sto lat temu.

Ozdobą wydarzenia było wykonanie odnalezionego „Mytnik Walca”. Utwór, który przez ponad stulecie istniał jedynie na pożółkłych kartach nut, dzięki wykonaniu Olgi Byczok ponownie zabrzmiał na Podolu – tam, gdzie został skomponowany.

Szczególne nadzieje wiążą z odnalezieniem prywatnej korespondencji Mostowskiego oraz jego publikacji prasowych. Wiadomo, że współpracował z gazetami swojej epoki, jednak większość tych materiałów wciąż pozostaje nieodnaleziona i nieopracowana.

Zdaniem przewodniczącego organizacji społecznej „PRAWO”, Witalija Dorocha, wydarzenie w „Mrowisku”, poświęcone życiu i twórczości Adolfa Mostowskiego, nie było jedynie opowieścią o jednym poecie czy kompozytorze. Stało się przykładem tego, jak lokalna społeczność może samodzielnie odzyskiwać własną historię. To, co zaczęło się od wzmianki o starym grobie na cmentarzu, przekształciło się w szeroko zakrojone badania, które już dziś zmieniają spojrzenie na kulturową przeszłość Chmielnika.

Tekst: Chmielnicki Miejski Związek Polaków im. Wł. Reymonta / Aleksy Pawliuk;  tłumaczenie Lidia Baranowska, 1 lipca 2026 r.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przejdź do treści