Ukraina przeżywa prawdziwą katastrofę humanitarną po potężnych rosyjskich ostrzałach infrastruktury cywilnej

Rosyjskie bombardowania infrastruktury energetycznej pogrążają Ukrainę w zimnie i ciemnościach. W Kijowie tysiące budynków pozostają bez ogrzewania, a organizacje humanitarne alarmują: to najtrudniejsza zima od początku wojny.

Moskwa nieprzerwanie uderza w ukraińskie instalacje energetyczne. W ciągu 8-13 stycznia 2026 roku na kraj spadły dziesiątki rakiet i setki bomb kierowanych. Prezydent Wołodymyr Zełenski nazwał weekendowe naloty „celowym i cynicznym terroryzmem wobec ludności cywilnej”. Przy temperaturach sięgających minus 20 stopni niszczenie elektrowni i podstacji oznacza przerwy w dostawach prądu, brak ogrzewania i zamarznięte wodociągi.

Mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował, że co najmniej tysiąc budynków w stolicy pozostaje bez ciepła. Duże miasta, takie jak Dnipro i Kijów, zmagają się z przerwami w dostawach prądu, a czasem brakuje go całymi dniami. Dodaje też, że w tak surową zimę często przerywane są dostawy bieżącej wody. „Miałem podobne doświadczenie w 2023 roku, kiedy byłem zimą na Ukrainie – było bardzo zimno, ale nie było aż tak trudno jak w tym roku” – oceniają zagraniczni wolontariusze. Od 2023 roku ataki na energetykę systematycznie pogarszają sytuację cywilów a cięcia finansowania, m.in. po zamknięciu USAID, utrudniają działania pomocowe.

Słowo Polskie za: Vatican News, fot. Zniszczone ukraińskie wsie w okolicach Charkowa, Źródło. Redakcja, 16 stycznia 2026 r.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przejdź do treści