„Módlcie się za mnie” – powiedziało dziecko
pośród tłumu cicho, lecz serdecznie, lekko.
Ile w tych słowach powagi i światła,
gdy mała dusza do serc ludzi trafia.
Choć stoi pośród dorosłych w skupieniu,
ma własny głos i miejsce na ziemi.
Taki już los dziecka prostego,
by przypominać ludziom drogę do Nieba.
Idzie do świątyni, rodziców przywołuje,
dobrem i modlitwą wszystkich wychowuje.
Pokazuje światu swoim małym sercem,
jak żyć po chrześcijańsku wiernie i szczerze.
Od małego dziecka też trzeba wymagać,
uczyć dobra, prawdy i Boga poznawać.
Tomasz Smoleń, Lublin, fot. franciszkanie.pl, 14 maja 2026 r.
Leave a Reply