Pierwsza powojenna modlitwa w kościele Matki Bożej Szkaplerznej na Persenkówce we Lwowie

W kościele Matki Bożej Szkaplerznej i klasztorze Ojców Karmelitów Bosych na Persenkówce, na terenie dawnej fabryki samochodów, miało miejsce historyczne wydarzenie – po raz pierwszy od 80 lat zabrzmiał tutaj hymn maryjny, Litania Loretańska i modlitwa dziękczynna wiernych za wszystkie łaski otrzymane w ciągu ostatnich 35 lat odbudowy struktur Kościoła rzymskokatolickiego na Ukrainie.

1 maja 2026 roku, o godzinie 15:00, w zrujnowanym kościele Karmelitów Bosych we Lwowie odbyło się pierwsze po II wojnie światowej nabożeństwo, któremu przewodniczył arcybiskup Mieczysław Mokrzycki. Liczni wierni z parafii lwowskiej i innych miast wzywali wstawiennictwa Najświętszej Bogurodzicy, prosząc o Jej powrót do poświęconej Jej świątyni, prosząc o upragniony pokój i dziękując za 35 lat odbudowy Kościoła katolickiego na terenie Ukrainy.

„Dzisiejsza modlitwa majowa ma wyjątkowy wymiar. Zebraliśmy się w niezwykłym miejscu. Stoimy w murach kościoła, który od lat milczał. W murach kościoła Matki Bożej Szkaplerznej, gdzie niegdyś rozbrzmiewał śpiew liturgii, gdzie zanoszono modlitwy wiernych, gdzie mnisi karmelici wielbili Boga i szerzyli kult Najświętszej Maryi Panny. Potem nadeszły bolesne czasy. Wojna, ateizm, zastąpienie miejsca świętego przez przemysł. Klasztor i kościół znalazły się na terenie dawnej fabryki autobusów. To, co było przeznaczone dla Boga, służyło innym celom. Tam, gdzie płonęły świece, pojawiał się kurz i hałas. Tam, gdzie rozbrzmiewał okrzyk „Chwała Bogu na wysokościach”, zapadała cisza. A jednak Bóg ma swój własny czas. Dziś, po tylu latach, modlitwa powraca. Powraca hymn maryjny. Powraca Słowo Boże. Powraca Lud Boży. To pierwsza modlitwa po długim okresie milczenia – a zatem ma ona znaczenie historyczne, duchowe i prorockie.

Nie bez znaczenia jest fakt, że pierwszym nabożeństwem jest modlitwa majowa. Że pierwszą modlitwą po latach jest modlitwa ku czci Matki Najświętszej. To tak, jakby Maryja wróciła do domu, bo ta świątynia nosi Jej imię – Matki Bożej Szkaplerznej. A szkaplerz jest znakiem opieki, zaufania i bliskości z Maryją Panną. Dzisiejsza chwila wyraźnie nam mówi: Maryja nie zapomniała o tym miejscu. Przez dziesięciolecia cierpliwie czekała, aż modlitwy Jej dzieci zostaną tu ponownie wysłuchane. Tak jak matka czeka na powrót swoich dzieci do domu, tak i Ona czekała na ten dzień.

Dzisiejsze majowe nabożeństwo przejdzie do historii Kościoła we Lwowie. Po latach milczenia, Maryja jest tu ponownie wzywana. Po latach opuszczenia, modlitwa znów jest wysłuchiwana.

Niech Matka Boża Szkaplerznego czuwa nad dziełem odbudowy tego kościoła. Niech wzbudzi hojnych dobroczyńców. Niech strzeże pracowników. Niech umacnia pasterzy i wiernych. A gdy nadejdzie dzień, gdy ten kościół znów rozbłyśnie pięknem liturgii, niech zapamiętamy tę chwilę jako początek nowego rozdziału.

Maryjo, Pani tego miejsca, wróć do swojego domu. I pozostań tu na zawsze. Amen.

Pragnę wyrazić szczególną wdzięczność Miejskiemu Zakładowi Komunikacyjnemu oraz firmie „Blago”, reprezentowanej przez pana Andrija Łuckiego, którzy kupując półtora roku temu teren, na którym znajduje się świątynia i klasztor karmelitów, bez wahania zdecydowali się przekazać w przyszłości ten sakralny budynek historycznym właścicielom, aby to, co Boże, należało do Boga, a to sanktuarium mogło nadal być Domem, w którym Bóg spotyka się ze swoimi dziećmi. Cieszę się, że dzięki podpisaniu umowy mamy teraz możliwość modlić się tutaj i urządzać świątynię” – mówił metropolita lwowski.

Aby podkreślić początek rozpoczęcia prac renowacyjnych, odprawiono nabożeństwo majowe do Najświętszej Maryi Panny. Liczna obecność na nim wiernych była wyrazem wiary i wdzięczności Bogu i Jego Najświętszej Matce za wszystkie łaski otrzymane w ciągu 35 lat od odrodzenia naszych struktur kościelnych na Ukrainie w 1991 roku.

Archidiecezja Lwowska od kilku lat zabiega o zwrot kościoła Matki Boskiej Szkaplerznej i klasztoru Karmelitów Bosych, znajdujących się na terenie dawnej fabryki autobusów w dzielnicy Persenkówka we Lwowie. Ponad rok temu wydzierżawiono budynek kościoła w nadziei na oficjalne odzyskanie go w najbliższej przyszłości. Obecnie trwają prace porządkowe, mające na celu zabezpieczenie kościoła i klasztoru przed dalszą dewastacją.

Choć pierwsza modlitwa odbyła się w języku ukraińskim, to liczna obecność na niej Polaków ze Lwowa oraz urodzonego na Podkarpaciu abp Mokrzyckiego żywi nadzieję, że słowo polskie w modlitwie też powróci do tej świątyni. I zabrzmi tak samo, jak w 1946 roku, kiedy władze Ukraińskiej Republiki Socjalistycznej zamknęły ten kościół na długie 80 lat.

Słowo Polskie za: Archidiecezja Lwowska, fot. Archidiecezja Lwowska na Facebook, 6 maja 2026 r.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przejdź do treści