Ponad 400 razy Leo XIV w swoim pierwszym roku pontyfikatu wygłaszał apele i wezwania o pokój. Od wołania o pokój „nieuzbrojony i rozbrajający”, przez apele o pokój na Ukrainie, w Ziemi Świętej i innych miejscach aż po upominanie rządzących, że Bóg nie wysłuchuje tych, którzy mają ręce we krwi.
Papież Leon XIV w pierwszym roku pontyfikatu nieustannie wzywa przywódców do dialogu i budowania mostów, zamiast prowadzenia wojen.
11 października 2025 roku podcas Jubileuszu Duchowości Maryjnej w Watykanie odbywały się modlitwy o pokój przy przywiezionej z Fatimy figurze Matki Bożej. Przy zapadającym zmroku, przed figurą Maryi Leon XIV wskazywał, że Ona wzywała, aby czynić to, co mówi Jezus i nie utracić ani jednego Jego słowa.
„A wśród słów Jezusa, których nie chcemy zaprzepaścić, jedno brzmi dziś szczególnie mocno, w czasie tego modlitewnego czuwania w intencji pokoju: to zwrócone do Piotra w Ogrodzie Oliwnym: „Schowaj miecz” – powiedział Ojciec Święty. „Trzeba rozbroić rękę, a jeszcze wcześniej serce. Jak już miałem okazję wspomnieć przy innych okazjach, pokój jest nieuzbrojony i rozbrajający” – dodał.
„Schowaj miecz – to słowo skierowane do możnych tego świata, do tych, którzy kierują losami narodów: miejcie odwagę rozbrojenia! Jest ono jednocześnie skierowane do każdego z nas, abyśmy byli coraz bardziej świadomi, że dla żadnej idei, wiary czy polityki nie możemy zabijać. Trzeba przede wszystkim rozbroić serce, jeśli bowiem nie ma pokoju w nas, to nie będziemy obdarzać pokojem” – podkreślił Leon XIV.
Papież podkreślił wagę sumienia i sakramentu pojednania w budowie cywilizacji pokoju. 13 marca 2026 r. w przemówieniu do uczestników kursu na temat forum wewnętrznego, organizowanego przez Penitencjarię Apostolską przywołał słowa św. Augustyna: „Kto bowiem wyznaje swe grzechy i swoje grzechy oskarża, ten już trzyma się Boga. Oskarża Bóg twoje grzechy; a jeśli i ty je oskarżasz, łączysz się z Bogiem.”
„Sakrament pojednania jest zatem ‘laboratorium jedności’ – przywraca jedność z Bogiem poprzez przebaczenie grzechów i wlanie łaski uświęcającej. Rodzi to wewnętrzną jedność osoby oraz jedność z Kościołem; dlatego też sprzyja pokojowi i jedności w rodzinie ludzkiej. Nasuwa się pytanie: czy ci chrześcijanie, którzy ponoszą poważną odpowiedzialność za konflikty zbrojne, mają pokorę i odwagę, by dokonać poważnego rachunku sumienia i przystąpić do spowiedzi?” – pytał Papież.
Podczas modlitwy „myśli, słowa i czyny kruszą demoniczny łańcuch zła i oddają się na służbę Królestwu Bożemu: Królestwu, w którym nie ma ani miecza, ani drona, ani zemsty, ani banalizowania zła, ani niesprawiedliwego zysku, lecz jest tylko godność, zrozumienie i przebaczenie. W tym znajduje się tama dla owego obłędu wszechmocy, który wokół nas staje się coraz bardziej nieprzewidywalny i agresywny” – mówił Ojciec Święty podczas specjalnego czuwania w intencji pokoju 11 kwietnia 2026 r. w Bazylice św. Piotra.
Przestrzegł wtedy, że równowaga w rodzinie ludzkiej została poważnie zachwiana. „W mowę śmierci wciąga się nawet święte Imię Boga – Boga życia. Zanika wówczas świat braci i sióstr, mających jednego Ojca w niebie, a rzeczywistość – niczym w nocnym koszmarze – zaludnia się wrogami” – ostrzegał Papież.
„Dość bałwochwalstwa samego siebie i pieniądza! Dość epatowania siłą! Dość wojny! Prawdziwa siła objawia się w służbie życiu” – wołał Papież. I przytoczył słowa Piusa XII z encykliki Pacem in terris: „Przez pokój nic nie ginie, przez wojnę można utracić wszystko.”
Szczególnie mocno wybrzmiał apel o pokój w homilii wygłoszonej w Niedzielę Palmową. „Bracia i siostry, oto nasz Bóg: Jezus, Król pokoju. To Bóg, który odrzuca wojnę, którego nikt nie może wykorzystać do usprawiedliwienia wojny, który nie słucha modlitwy tych, którzy wojnę prowadzą, i odrzuca ją, mówiąc: ‘Choćbyście nawet mnożyli modlitwy, Ja nie wysłucham. Ręce wasze pełne są krwi’” – Mówił wtedy Papież.
„Patrząc na Tego, który został za nas ukrzyżowany, widzimy ukrzyżowanych spośród rodzaju ludzkiego. W Jego ranach widzimy zranienia wielu współczesnych kobiet i mężczyzn. W Jego ostatnim wołaniu skierowanym do Ojca słyszymy płacz tych, którzy są zdruzgotani, pozbawieni nadziei, chorzy i samotni. Przede wszystkim słyszymy jęk boleści wszystkich tych, którzy są uciskani przez przemoc oraz wszystkich ofiar wojny”.
Papież apelował: „Chrystus, Król pokoju, wciąż woła ze swojego krzyża: Bóg jest miłością! Zmiłujcie się! Odłóżcie broń, pamiętajcie, że jesteście braćmi!”
Podczas swojej podróży apostolskiej do Afryki Ojciec Święty 16 kwietnia 2026 r. w Bamendzie w Kamerunie ostrzegł przed wykorzystywaniem imienia Boga do usprawiedliwiania wojen. „Jezus powiedział nam: Błogosławieni ci, którzy wprowadzają pokój! Biada jednak tym, którzy naginają religie i nawet samo imię Boga do własnych celów wojskowych, ekonomicznych i politycznych, wciągając to, co święte, w to, co jest najbardziej brudne i mroczne.”
Leon XIV dodał, że to ci złaknieni pokoju i sprawiedliwości są światłością świata. I ostrzegł: „Potentaci wojenni udają, że nie wiedzą, iż wystarczy chwila, aby zniszczyć, ale często nie wystarczy całego życia, by odbudować. Udają, że nie widzą, iż potrzeba miliardów dolarów, by zabijać i niszczyć, ale nie znajduje się niezbędnych środków na leczenie, edukację i podnoszenie na duchu. Ci, którzy okradają waszą ziemię z jej zasobów, zazwyczaj znaczną część zysków inwestują w broń, w spiralę destabilizacji i niekończącej się śmierci.”
Jak mówił Papież, jest to „świat odwrócony na opak, wypaczenie Bożego stworzenia, które każde uczciwe sumienie musi potępić i odrzucić” i wybrać nawrócenie, które prowadzi ludzkiego braterstwa.
„Świat jest niszczony przez garstkę trzymających władzę, a wspierają go w istnieniu niezliczone rzesze solidarnych braci i sióstr! Jesteśmy potomstwem Abrahama, niezliczonym jak gwiazdy na niebie i ziarenka piasku na brzegu morza” – mówił Papież. „Pokoju nie trzeba wymyślać: trzeba go przyjąć, akceptując bliźniego jako naszego brata i naszą siostrę. Nikt nie wybiera swoich braci i sióstr: musimy się tylko wzajemnie przyjmować!” – apelował Leon XIV.
Nieustannie od początku pontyfikatu po niedzielnej modlitwie Anioł Pański Leon XIV wzywa do dialogu i pokoju – na Ukrainie, Bliskim Wschodzie, w krajach Afryki, Azji i wszystkich miejscach, gdzie trwają konflikty. W orędziu Urbi et Orbi, wygłoszonym w uroczystość Bożego Narodzenia 2025 r. Leon XIV wskazał, że to Chrystus jest naszym pokojem, który zwycięża nienawiść i wrogość miłosierną miłością Boga. Dlatego „Narodziny Pana to narodziny pokoju”.
Ojciec Święty wyjaśnił, że „Jezus Chrystus jest naszym pokojem przede wszystkim dlatego, że uwalnia nas od grzechu, a następnie, ponieważ wskazuje nam drogę, którą należy podążać, aby przezwyciężyć konflikty, wszystkie konflikty, od międzyludzkich po międzynarodowe”.
Pokój zaczyna się w sercu człowieka, który przyjmuje Boże przebaczenie i wchodzi w dialog oraz solidarność z cierpiącymi.
Słowo Polskie za: vatican news, 12 maja 2025 r.
Leave a Reply