W dniach 9-14 stycznia 2026 r. Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii przeprowadził własne ogólnoukraińskie badanie opinii publicznej, które obejmowało między innymi pytania dotyczące wojny i pokoju. Przeprowadzono wywiady z 601 respondentami metodą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych. 55 proc. badanych popiera przeprowadzenie referendum odnośnie umowy pokojowej. Ponad 60 proc. odrzuca pomysł głosowania przez Internet. 57 proc. ma pewność, że Rosja po podpisaniu rozejmu znów spróbuje zaatakować Ukrainę. 54 proc. nie zgadza się na wyprowadzenie ukraińskich wojsk z Donbasu.
Ogólne wyniki sondażu:
69 proc. uważa, że Rosja chce przede wszystkim zniszczyć naród ukraiński lub dokonać ludobójstwa. 83 proc. badanych uważa, że cele Rosji są szersze niż tylko kontrola nad całym Donbasem.
77 proc. uważa, że Rosja wprawdzie posuwa się naprzód na froncie, ale czyni to powoli i z dużymi stratami, a Ukraina jest w stanie kontynuować swój opór (opór Ukrainy uważa za beznadziejny – 12 proc. badanych);
69 proc. nie wierzy, że obecne negocjacje doprowadzą do trwałego pokoju (głównym powodem jest niechęć Rosji do zawarcia pokoju i chęć kontynuowania wojny z Ukrainą). Tylko 26 proc. wierzy w taki wariant rozwoju sytuacji;
54 proc. kategorycznie odrzuca propozycję przekazania całego Donbasu pod kontrolę Rosji w zamian za gwarancje bezpieczeństwa ze strony USA i Europy. 39 proc. jest gotowych się na to zgodzić (ale pod warunkiem uzyskania znaczących gwarancji bezpieczeństwa);
55 proc. popiera przeprowadzenie referendum w sprawie porozumienia pokojowego, 32 proc. jest temu przeciwnych;
57 proc. spodziewa się, że nawet w przypadku „zamrożenia” obecnej linii frontu i przy gwarancjach bezpieczeństwa, Rosja spróbuje ponownie zaatakować (tylko 11 proc. uważa, że nie zaatakuje ponownie);
59 proc. uważa, że w przypadku drugiego ataku Europa zapewni wszelkie niezbędne wsparcie. W przypadku USA zaufanie jest niższe – 39 proc. uważa, że USA udzielą pomocy;
60 proc. respondentów ma negatywny stosunek do możliwości głosowania online w wyborach (jeśli dodać do tego kwestię potencjalnego oszustwa, odsetek ten wzrasta do 71 proc.).
Warto przypomnieć, że na Ukrainie mieszka znaczna ilość Polaków. Według sondażu, przeprowadzonego w 2001 roku, wówczas obliczono ją na blisko 120 tys. Rzeczywista ilość może być znacznie wyższa. Świadczy o tym ilość wydanych Kart Polaka, oraz wiernych Kościoła rzymskokatolickiego (blisko 1,5 mln wiernych).
Leave a Reply