„Od rana przed bramami stoją ludzie – głodni, chorzy, proszący o pomoc” – mówi ks. Wojciech Stasiewicz, dyrektor Caritas-Spes Diecezji Charkowsko-Zaporoskiej, Polak. W wyniku rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną część Charkowa pozostaje bez prądu i ogrzewania, przy temperaturach sięgających minus 25 stopni Celsjusza. Przed wielką wojną w tym mieście mieszkało nawet pięć tysięcy osób polskiego pochodzenia.
„Ogromne wsparcie przychodzi z Europy, zwłaszcza z Polski” — mówi Stasiewicz. Dzięki zbiórkom organizowanym przez Caritas Polska, diecezje oraz inne instytucje kościelne zakupiono generatory prądu, które mają trafić do szpitali i infrastruktury krytycznej.
W nocy z 2 na 3 lutego w Charkowie temperatura spadła do minus 25 stopni Celsjusza, a miasto znalazło się pod intensywnym ostrzałem. Ataki doprowadziły do poważnych zniszczeń infrastruktury energetycznej – według danych magistratu ponad 800 budynków pozostaje bez dostaw prądu.
Jak poinformował ks. Wojciech Stasiewicz, od 70 do 80 procent mieszkańców codziennie doświadcza przerw w dostawach energii – od kilku godzin do niemal całej doby, w zależności od dzielnicy. „Bez prądu nie ma ogrzewania, a w blokach mieszkalnych nie ma żadnej alternatywy” – podkreśla kapłan. Podobna sytuacja występuje także w innych regionach Ukrainy, m.in. w obwodach sumskim, dniepropietrowskim i zaporoskim.
W odpowiedzi na kryzys parafie oraz Caritas-Spes uruchamiają tzw. Punkty Niezłomności, w których mieszkańcy mogą otrzymać gorący posiłek, herbatę i odzież. Kuria biskupia w Charkowie udostępniła swoje pomieszczenia rodzinom – zwłaszcza wielodzietnym – oraz osobom, które w wyniku bombardowań utraciły ogrzewanie lub domy.
„Bronimy godności ludzi, którzy często przychodzą do nas z dwiema torbami i niczym więcej” – powiedział dyrektor Caritas-Spes.
W centrum Caritas w Charkowie każdego dnia wydaje się od 150 do 300 ciepłych posiłków. Placówka jest jednym z pierwszych punktów pomocy dla osób uciekających z ostrzeliwanych terenów Donbasu oraz okolicznych wsi.
W charkowskich placówkach medycznych, by ograniczyć zużycie energii, nocą na kilka godzin wyłączane jest oświetlenie. „Generatory ratują życie” – podkreślił dyrektor Caritas-Spes, dodając, że zapotrzebowanie na takie urządzenia pozostaje bardzo duże.
W grudniu administracja miasta Charkowa zaproponowała podpisanie memorandum o współpracy z Caritas-Spes. Inicjatywa wyszła od mera Ihora Terechowa i ma na celu dalszą koordynację pomocy humanitarnej.
Wsparcie dla ludności Ukrainy trafia z Polski m.in. przez Caritas Polska oraz diecezjalne oddziały Caritas. Obejmuje darowizny finansowe, zbiórki rzeczowe i parafialne oraz zakup sprzętu niezbędnego w szpitalach i punktach pomocy, w tym generatorów prądu i paliwa.
„Jesteśmy wdzięczni za każdą formę wsparcia i modlitwy” – mówi ks. Wojciech Stasiewicz.
Słowo Polskie za: Vatican News, 6 lutego 2026 r.
Leave a Reply