W 1663 roku Jan Sobieski przebywał na przemianę w Żółkwi i w Jaworowie, od czasu jednak przyprowadzenia zamku do należytego porządku częściej przesiadywał w Jaworowie, dokąd zjeżdżał zawsze z przyboczną kancelarią i z najbliższym otoczeniem swoich poufnych.
Z Jaworowa wyruszył wr 1667 na wyprawę Podhajecką, na którą poczynił zaciągi wojska z własnych funduszów, gdy Sejm zwłóczył z nehwaleniem potrzebnych kwot, tam wrócił z wyprawy i tam zawarł z wysłannikami hana traktaty, zabezpieczające Polskę na dłuższy czas od najazdów tatarskich.
Pogrom podhajecki przyniósł jeszcze tę korzyść dla Polski że Doroszenko, który się był złączył z Tatarami i wspólnie z nimi napadał południowe prowineye polskie, zerwał zawarty z nimi sojusz i poddał się królowi Janowi Kazimierzowi.
Sobieski otrzymał w nagrodę zwycięztwa wielką buławę i został wielkim hetmanem koronnym.
Pani hetmanowa Sobieska bawiła w tym czasie w Paryżu dokąd pod pozorem leczenia się wyjechała z Jaworowa jeszcze w czerwcu 1667.
Sobieski utrzymuje stałą, prawie codzienną korespondencję z żoną i w długich listach powiadania ją o wszystkiem, co dotyczy jego osoby.
Marysieńka powiła w Paryżu pierwszego syna, któremu nadano imię Jakóba, a do chrztu trzymali go: król Ludwik XIV i królowa wdowa angielska po Karolu I. przez delegacyę.
W liście, pisanym do żony z Jaworowa dnia 18. maja 1668 roku, zawiadomił ją Sobieski, że nowonarodzonemu nadaje tytuł starosty jaworowskiego, bo sam długo ten tytuł nosił i miał z nim dobre szczęście do ludzi”.
Podczas swego pobytu w Paryżu zacieśniła Marysieńka węzły łączące ją z dawną ojczyzną i podjęła w myśl życzenia Ludwika XIV. poddany jej projekt detronizacyi Jana Kazimierza i osadzenia na tronie Kondeusza.
Powróciła do Jaworowa w towarzystwie francuskiego opata de Courtois, który przywiózł własnoręczny list ks. Kondeusza, pisany do Sobieskiego w tej sprawie.
Sobieski odmówił swego współudziału w tej intrydze i mimo odmiennych podań niektórych pisarzy z owej epoki, stał od niej zdala.
Czego nie dokonały intrygi Marysieńki, spełniło się samo z siebie.
Jan Kazimierz skołatany tylu niepowodzeniami, które spadły na kraj w czasie jego panowania, popadł w stan przygnębienia, a gdy na domiar nieszczęścia umarła mu żona Marya Ludwika, powziął niezłomne postanowienie złożenia korony, co też uczynił w dniu 16. września 1668 r., przenosząc się na stały pobyt do Nevers we Francyi.
Do wolnego tronu zgłosiło się dziewięciu książąt zagranicznych, z których największe szanse miał książę Kondeusz, zalecany przez Francyę a popierany przez prymasa Prażmowskiego, licznych senatorów i silną partyę, na której czele stanęła żona Sobieskiego, Marya Kazimiera.
Przyjeżdżali i wyjeżdżali z Jaworowa różni dygnitarze i se-natorowie, związani aktem sprzysiężenia, a najczęściej bywał tam podskarbi koronny Tyzenhaus i Feliks Potocki, syn byłego w. he-tmana. Pozyskano część wojska dla sprawy i knuto w cichości dalsze plany.
Robota jednak nie szła składnie, bo ciągłe utarezki z napadającymi hordami Tatarów i kozaków wytężały całą działalność senatu i poszczególnych senatorów w jedynym kierunku, którym było zabezpieczenie ojczyzny od upadku. Sobieski, o ile nie bawił w obozie, przesiadywał w Jaworowie, tam ciężko zachorował w styczniu 1671 i kilka tygodni przeleżał w łóżku, skarząc się na: gorączkę, chrosty po ciele, dymy do głowy i t. p.
Słowo Polskie za: Webersfeld, Edward (1846-1918), Jaworów : monografia historyczna, etnograficzna i statystyczna, 1909, polona, fot.polona, 11 kwietnia 2026 r.
Leave a Reply